Firmy i placówki

Slaughter Night live

W Molotov Cafe znalazłem się na ok. godz. przed koncertem, gdy wszyscy dopiero przygotowywali się do wieczoru. Techniczni ustawiali sprzęt, a barmani załadowywali do pełna lodówkę browarami. Razem z Disloyalami zajęliśmy stolik w kącie bardzo małej sali na piętrze lokalu i umilając sobie czas gadaniem, czekaliśmy na rozpoczęcie gigu. Tu duży ukłon dla Artyoma za jego "świniaki" i vox rodem z Cradle Of Filth he..he.
Koncert oczywiście rozpoczął się z opóźnieniem. MESSA rozpoczynała jako pierwsza. Tego dnia wystąpili już w oryginalnym składzie, a nie jak to było w Nidzicy, z dwoma członkami That's All She Wrote, którzy gościnnie pojawili się i także teraz, wspólnie wykonując "Roots Bloody Roots". Młodzieńcy dali ognia jak na death metal przystało. Szybkość i hałas. Nagłośnienie w tym małym pomieszczeniu, a raczej jego natężenie wyrywało z butów he..he. Do teraz szumi mi w uszach. Publika od samego początku ruszyła pod scenę, a nawet można powiedzieć, że od wejścia już pod nią byli he..he. Mniejsza o to, pióra latały jak ta lala. Messa nie dawała im wytchnienia, ostro i szybko od początku do końca. Do końca, na którym czułem się jak na meczu- lud skandujący "jeszcze jeden, jeszcze jeden" he..he. I tak przy każdej późniejszej kapeli. Drugim ulubionym bardzo okrzykiem podczas tej kilkugodzinnej extremy było "zapierdalać" he..he. Messę też o to poprosili i chłopaki pojechali wg. życzenia. Fajny występ jak na tak młody zespół i młodych ludzi go tworzących. Osobiście nie mogę się doczekać realizacji nowych utworów w studio Radia Olsztyn.
Po nich kilkunasto minutowa przerwa, w czasie której podpinają się ludzie z THAT'S ALL SHE WROTE. Hardcore z ogromnym wykopem, tak ogromnym, że nie pozostałem biernym obserwatorem tylko ruszyłem w młyn pod sceną. W młyn, w który też często zapuszczał sie voc. zespołu. He..he.. chyba już jestem za stary na takie ostre harce, szybka zadyszka i małe zakwasy o tym świadczą. Naprawdę ostra, żywiołowa, mocna i agresywna muzola. Polecam wszystkim by poszukali ich nagrań bo energii w niej jest skumulowany ogrom. Świadczył o tym duży i ciągły młyn pod sceną. Wielu osobom taki hc bardzo się spodobał. Juz nawet nie pamiętam ile razy chlopaki bisowali, ale coś mi świta, że więcej niż raz.
Kolejna przerwa, uszy odpoczywają i na scenę wkraczają ludziska z FETO IN FETUS. Grinding death i jazda na wysokich obrotach. Na wysokich na scenia jak i pod nią. Świńskie growle, rzeźnickie pogonie gitarzystów i napędzajaca tą maszynę perkusja dały takiej mocy jakiej jeszcze nikt tego wieczoru. Wokal też tak jak w przypadku w/w kapeli, często zapuszczał się w tłumik przy scenie i robił show razem ze zgromadzonymi, nakręcając publikę do dalszej zabawy. Zajebisty występ. Jeszcze dziś poszukam na sieci ich nagrań by przypomnieć sobie to co działo się tamtej nocy.
Po nich scenę przejmuje kętrzyński DISLOYAL. Od początku ściana dźwięków jakiej tego koncertu wg. mnie nikt inny nie stworzył. Szkoda tylko, że techniczni za suwakami nie przyłożyli się do swoich obowiązków, bo zawiodła realizacja. Perka za głośno, a gitary i voc za cicho. W takim stopniu to było uciążliwe, że wokalista nie słyszał tego co śpiewa oraz drugiego gitarzysty co gra. Na szczęście lata praktyki i obeznania robią swoje i chłopaki pojechali jak trzeba. Starsze numery przeplatali kompozycjami z niedługo ukazującej się nowej płyty, które są dużo mocniejsze i szybsze niż te które stworzyli na wcześniejszych płytach. Duże wrażenie robiła prędkość Jara na garach i vocale Macabre- od growlingu po wrzaski he..he. które bardzo udzieliły się Verminowi he..he. Disloyale zagrali najdłuższy gig tejże nocy i zbombardowali nas potężnie.
Po takim kopie jaki zaaplikowali nam kętrzyniacy, ruszyliśmy na zewnątrz trochę ochłonąć. W tym czasie na sali montowali się panowie z EFFECT MURDER, białostocka grindowa ekipa.
Jako że ich dokonania i wkład w rozwój muzyczny znam, wiedziałem czego się można po nich spodziewać. Potężny, miażdżący walec, tratujący wszystko co spotka na swojej drodze i obracający to w pył. Gwałciciele uszu! Bardzo fajnie wyglądało przeistaczanie się wokalisty. Ze spokojnego i miłego pana nie wadzącego nikomu do wrzeszczącej bestii miotającej piorunami gdzie popadnie i w kogo popadnie. Rozpierducha jaką zrobili, kręci mi się dotej pory po uszach i nie pozwala zapomnieć o boysband'zie, któremu na imię Effect Murder. Wyssali z nas ostatnie siły he..he. Szukajcie ich DVD. O ile dobrze kojarzę, skończyli o 1 w nocy. To była ostatnia kapela tego wieczoru, ale nie ostatnia atrakcja. Organizatorzy przygotowali wszystkim chętnym after party. Puszczanie klipów i muzoli i wspólna integrację.
Co niektórzy zmęczeni wrażeniami dnia poszli odpoczywać, a reszta pozostała na stanowiskach dalej. Tu pozdrowienia dla Gregora (dr. z Effect Murder), z którym bardzo miło się rozmawiało o scenia na Podlasiu i na Warmii, o przyszłości i planach, o pewnym głodnym niedźwiedziu, o gumakach, młodych metalówach i piwnicy w pewnym bloku he..he. Bardzo pozytywne spotkanie.
Uwieńczeniem wieczoru i nocy była biba młodych metalowców, którzy zatracenie w alkosie rewelacyjnie bawili się przy muzyce nie koniecznie z metalem mającej coś wspólnego.
Kończąc, impra niesamowita pod względem decybeli, upału i ciasnoty, ale także pod względem mocy jaką dostarczyły kapele. He..he ciekawe jak wyszły pomiary poziomu głośności na zewnątrz Molotov? Tego dnia miały takowe być mierzone przez jakiś inspektorów. Mam nadzieję, że to nie był ostatni koncert w tym lokalu.
5 rano w domu he..he.
Pozdrowienia dla Disloyali i Alicji za wspólną noc i transport, dla Vermina i Ewy za to że byli i mogliśmy się wreszcie spotkać i za "JEEESIEEEŃŃŃ" he..he oraz dla koleżanki Anny.

Jeszcze nikt nie ocenił tego tekstu - będziesz pierwszy!
portret użytkownika xkemalx

Molotov cafe dobry bar:)

Molotov cafe dobry bar:)

Dodaj nową odpowiedź

  • Dozwolone znaczniki HTML: <strong> <cite> <a> <ul> <li> <p> <img> <u> <i> <strike> <br>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy stron www i e-mail są zmieniane automatycznie na linki

Więcej informacji na temat formatowania

CAPTCHA
Pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem, aby zapobiec spamowi.
6 + 3 =
Solve this simple math problem and enter the result. E.g. for 1+3, enter 4.