Firmy i placówki

Lodowisko w parku.

Lodowisko - murek

Wielu mieszkańców i turystów odwiedzających park miejski w Reszlu, pyta się dlaczego w rejonie obecnego placu zabaw, obok małego ZOO, istnieje betonowy fragment murku, którego zastosowanie nie wiadomo czemu służy.

Zbliża się zima i zastanawiamy się gdzie można najszybciej i najtaniej przygotować lodowisko.

Aby było ciekawiej, to ten betonowy element, pozwalał na przygotowanie w kilka godzin naturalnego lodowiska i to przez jedną osobę.

W latach trzydziestych XX wieku, mieszkańcy miasta wykorzystując ukształtowanie gruntowe, pomiędzy pierwszym mostkiem przy szpitalu (4) i drugim na wysokości kościoła św. Piotra i Pawła (8), postanowili teren ten, sezonowo przeznaczać, na lodowisko - zimą i pole biwakowe - latem.
Tą drugą funkcję próbowano podtrzymywać jeszcze w latach pięćdziesiątych XX wieku.

Do końca lat 60-tych, teren niecki pod dawne lodowisko był dość dokładnie widoczny w swym wyprofilowanym ukształtowaniu.

Pomysł na zmianę funkcji tego miejsca w latach siedemdziesiątych z wprowadzeniem do parku elementów betonowych i ścieżek asfaltowych zniweczył pierwotne przeznaczenie.

Przegłębienie terenu między pierwszym i drugim mostkiem oraz brzegiem skarpy od strony szpitala i alejką spacerową, która znajdowała się między brzegiem rzeki a szpalerem drzew, - został przeznaczony na rekreację.

Aby w okresie zimowym obszar ten, mógł być używany jako lodowisko. W najniższym miejscu tego tereny postanowiono wybudować wspomniany półkolisty betonowy murek (1) z elementem zastawki do zatrzymywania i spuszczania wody.

Przy drugim mostku (8) spiętrzano wodę i rurą przelewową (7) w przepuście pod alejką spacerową wlewano wodę z rzeki w naturalnie ukształtowaną nieckę.
Różnica poziomów między jednym końcem niecki a drugim wynosiła około 30 – 40 cm .
Po zamarznięciu wody, powstawało bezpieczne lodowisko, położone w zaciszu skarp parkowych.
Wymiary płyty lodowej, kształtowały się w wielkościach; - 14-18 m szerokości i do 120 m długości.

Wiosną gdy lodowisko przestawało być potrzebne, spuszczano wodę do rzeki, otwierając zastawkę znajdującą się w betonowym murku buforowym (1).

Po osuszeniu niecki teren był przeznaczany na plac zabaw i pole biwakowe.

Wszyscy którzy rok rocznie uczestniczą przy budowaniu naturalnych lodowisk, wiedzą ilu potrzeba ludzi i sprzętu oraz pieniędzy, aby takie lodowisko powstało.

Teraz z podziwem i odrobiną zazdrości, mogą popatrzeć na praktyczne, stare zapomniane rozwiązanie.

( * ) - Cyfry w nawiasach, dotyczą miejsc oznaczonych na planie syt. - wys

Stanisław Gołaszewski
Reszel -18 XII 2007

Więcej zdjęć w galerii - http://www.reszel.net/index.php?q=gallery&g2_itemId=2009

ZałącznikRozmiar
Tu było kiedyś lodowisko93.81 KB
Tu było kiedyś lodowisko135.92 KB
Tu było kiedyś lodowisko112.47 KB
Plan syt.-wys.281.54 KB
Średnia ocena: 4.9 (oceniano: 17 razy)
portret użytkownika Julia

Ciekawa dość intrygująca

Ciekawa dość intrygująca teoria. Niestety autor nie podał źródeł na podstawie których przekazał informację, a szkoda. Mam nadzieje, że je zamieści :)

portret użytkownika Stanisław  Gołaszewski

Szanowna Pani Julio, to

Szanowna Pani Julio, to lodowisko to nie teoria, to szara bezwzględna rzeczywistość.
Czas i ludzie zatarli to miejsce, które tak Panią intryguje.
Dokumenty jakimi się posługujemy przy odnajdywaniu przeszłości, to najczęściej ; mapy, rysunki, ryciny, fotografie i pamięć zapisana lub przekazana przez wcześniej urodzonych.

Do informacji jaką zamieszczono w Gazecie Reszelskiej i na stronie internetowej, dołączyłem swój rysunek planu sytuacyjno-wysokościowego, wykonany na bazie map wysokościowych m. Reszel z roku 1967 i 1978.

Nie wszyscy dobrze odnajdują się w odczytywaniu szczegółów z map pełnych kresek, kropek i symboli.
Rozumiejąc trudności jakie może sprawiać oglądającym, surowa technicznie mapa.

Postanowiłem na swoim rysunku, uwypuklić zarys tego intrygującego miejsca, podkreślając lokalizację betonowego elementu lodowiska, którego fragment - pozostałość, można jeszcze zobaczyć, spacerując po parku.

Jest to może mało interesujący element małej architektury, ale mogę zagwarantować, że we wczesnych latach mojej młodości z rówieśnikami i dorastająca starszyzną, próbowaliśmy sprawdzać przydatność tego betonowego murku.
Zalewając nieckę parkową wodą z rzeki, tworząc małe lodowisko.

Z racji, że nie tylko robiliśmy rzeczy pożyteczne, to często byliśmy z tego miejsca przeganiani.
A poza tym, większym powodzeniem, cieszyła się uliczna ślizgawka na Podmiejskiej i duże lodowisko między ul. Chrobrego i Kolejową, które powstawało z rozlewiska istniejącego tam stawu i cieków wodnych.

Pierwsze informacje o lodowisku w parku, usłyszałem od starszych chłopców - (autochtonów) którzy opowiadali, że oprócz lodowiska była tam restauracyjka - serwująca ciepłe posiłki i napoje.
Pozostałości tego budynku można dostrzec po prawej stronie alejki, prowadzącej do dawnej oczyszczalni. Ponoć ogniska i inne atrakcje, były organizowane, aż do lat wojennych. W latach 50-tych, teren ten bywał harcerskim polem biwakowym.

Dopiero gdy na poważnie zacząłem odkrywać szczegóły z historii miasta.
Potwierdzenie o sposobie użytkowania tego parkowego terenu, uzyskałem od dawnych - (wcześniej urodzonych), mieszkańców Reszla.
Dodatkowa analiza map z lat 50-70 i moje pomiary geodezyjne wykonane w latach 80-tych utwierdziły mnie, że dawne przegłębienie niecki z murkiem betonowym i małą zastawką to miejsce pod lodowisko i teren rekreacyjny.
Niewiedza lub brak pomysłu na reaktywację - spowodowała, że miejsce to, nie miało szczęścia u ludzi decydujących o losach parku.

O tym, że w parku istniało lodowisko, mogę zaręczyć wiedzą, pamięcią i autorytetem swoim i swoich rozmówców, przekazujących te informacje (np. Pan Ewald Dyczkowski).
Z całą pewnością można stwierdzić, że dawni mieszkańcy tworząc rzeczy praktyczne, wykorzystywali uwarunkowania terenowe w sposób przemyślany.
Takich elementów w mieście i okolicy można doszukać się dużo więcej.

Gdy dziś wspomnę o gimnazjalnym boisku za parkiem lub boisku do siatkówki w parku, to mało kto da się przekonać, bez dodatkowych pytań.
Ale gdy za lat pięćdziesiąt, ktoś wspomni o przepięknym stalowym moście, finezji techniki mostowej, łączącej dwie skarpy parkowe. To też , nie każdy na słowo uwierzy.
Chyba, że mądry człek, każe tą myśl techniczną naprawić i pielęgnować dla potomnych.

Ukłony dla wątpiącej Pani.
Z poważaniem.

Stanisław Gołaszewski
Reszel - 12 I 2008

Ps.
Poszukuję materiałów - np. ( szkice, rysunki, fotografie, mapy, zapiski,) dotyczących dawnej zapory na rzece Izerze, przy ulicy Płowce.
stago@onet.eu

portret użytkownika Julia

Serdecznie dziękuję za

Serdecznie dziękuję za obszerną odpowiedź. Chciałabym zaznaczyć, że ja nie wątpię w to co Pan napisał tylko od lat interesuje się historią naszego miasta i z racji mojego zawodu po prostu zaciekawiło mnie skąd Pan czerpał informacje dotyczące tego lodowiska. Domyśliłam się, że korzystał Pan z przekazów ustnych ale wolałam sie upewnić. Bo lubię takie ciekawostki i cenię ludzi, którzy chcą przywrócić do pamięci stare dobre czasy. Pozdrawiam serdecznie.
P.S. W sprawie zapory na rzece został opublikowany artykuł na www.reszel.iap.pl

portret użytkownika xchrustx

WCMK już by wyedytował

WCMK już by wyedytował posta, żeby reklamy nie robić. A tu Admin śpi chyba :P

portret użytkownika kefas

:P

:P

Dodaj nową odpowiedź

  • Dozwolone znaczniki HTML: <strong> <cite> <a> <ul> <li> <p> <img> <u> <i> <strike> <br>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy stron www i e-mail są zmieniane automatycznie na linki

Więcej informacji na temat formatowania

CAPTCHA
Pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem, aby zapobiec spamowi.
9 + 1 =
Solve this simple math problem and enter the result. E.g. for 1+3, enter 4.